No i trzeba wreszcie te szanowne moje 4 litery ruszyć i notkę dodać!
*******
-No fakt... Nie będę obrażać poczwar szkaradnych bo są ładniejsze od ciebie trollu!
-Ej no bez trolli mi tutaj!-oburzył się ale po chwili zaśmiał się.
-I z czego się śmiejesz?!-naskoczyłam na niego. Od razu zrobił poważną minę. A raczej próbował zrobić. Wyglądał tak śmiesznie głupio że przez niego spadłam z parapetu na podłogę. Podszedł do mnie.
-Nic ci się nie stało?-zapytał.
-Nie!-syknęłam i próbowałam wstać. Ale poczułam przeszywający ból u dołu pleców.-Ała!-wrzasnęłam przez zaciśnięte zęby.
-Złap mnie za szyję-nakazał.
-Ale...-spojrzał na mnie wzrokiem mówiącym"rób co ci każę"-No dobra. Ale ostrzegam że jak dostaniesz przepukliny to reklamacji nie uwzględniam-złapałam go za szyję. Wziął mnie na ręce i zaniósł na łóżko delikatnie kładąc na nim.
-Gdzie cie boli?-spytał.
-Tutaj-wskazałam na obolałe miejsce. Przyłożył rękę. Poczułam mrowienie. Ból ustąpił.
-I co?
-Dzięki już nie boli.
-Nadal jesteś na mnie zła?
-Czy zła? Nie! Jestem wściekła! A do tego jeszcze się pytasz?! Zrobiłeś mnie wampirem wbrew mojej woli! I miałeś już nie czytać mi w myślach!
-Nie zrobiłem cię wampirem! To że wypiłem trochę twojej krwi nie znaczy że jesteś jedną z nas!
-Nie jestem?
-Nie!
-Ale to nie zmienia faktu że sprawiłeś mi ból![1]-wrzasnęłam
-Przepraszam, przep...
-Nie zaczynaj znowu! Mam już ciebie dość! Szkoda że Fabi wyjechała... Niech ona już wraca bo ja nie wytrzymam z tobą ani dnia dłużej...
-Musisz wytrzymać... Ja wcale nie jestem taki zły...
-Nie no jesteś po prostu wspaniały, cudowny i fantastyczny! W ogóle najpiękniejszy!-ironizowałam
-Serio?!-uśmiechnął się
-Nie, na niby! Ty to masz jeszcze tupet!
-Co ty do mnie ciągle masz?!
-Słoneczko, wiesz?! Przez jakieś głupie, przypadkowo otwarte przejście uderzyłeś mnie, zastraszałeś i próbowałeś zrobić wampirem...
-Już mówiłem ci że nie jesteś wampirem...
-Nie przerywaj mi! Do tego nadal, choć prosiłam cię żebyś tego nie robił czytasz mi w myślach! Cham jesteś i prostak!
-To prawda jestem chamem! Nie powinienem cię straszyć a w szczególności bić... Nie chciałem tego... Bo mi naprawdę trudno jest zapanować nad moją wampirzą postacią. Nad tym drugim, silniejszym "JA"... Więc zostaje mi już tylko przeprosić po raz enty... Dlatego przepraszam...-powiedział patrząc na mnie uważnie z poważną miną-Przyjmiesz moje przeprosiny?-zapytał po chwili uśmiechając się
-[2] Zastanowię się
-Czyli przyjmiesz-wypiął dumnie pierś
-Powiedziałam że się zastanowię
-Przyjmiesz, przyjmiesz-zaśmiał się
-Nie przyjmę, O!
-Przyjmiesz! Bo ci się podobam- Że co?!! No naprawdę nie wiedziałam...On ma jakieś urojenia?!
-Nie no bardzo mi się podobasz! Po prostu szaleję na twoim punkcie-odparłam ironicznie, żywo gestykulując rękami.
-No widzisz! Sama się do tego przyznałaś!
-Ja naprawdę z tobą nie wytrzymam!
-Wytrzymasz, musisz!
-Ja zwariuję z t...-nie dokończyłam bo zostałam pocałowana przez niego. Na początku opierałam się ale potem zaczęłam oddawać pocałunek. Jednak gdy doszło do mnie co robię szybko odepchnęłam od siebie brązowookiego.
-Cholera jasna nie denerwuj mnie jeszcze bardziej!-naskoczyłam na niego.
-Taa... Powiedz mi jeszcze że ci się nie podobało!
-Masz o sobie strasznie wysokie mniemanie!
-Podobało ci się-poruszał parę razy brwiami
-Powtarzam ci żebyś mnie nie denerwował jeszcze bardziej!
-No ale nie zaprzeczysz że ci się nie podobało-zaśmiał się. No ja zaraz mu te kiełki wybiję!
-A właśnie że zaprzeczę!
-Ale ja wiem że ci się podobało! Inaczej nie odwzajemniała byś pocałunku! Do tego ostatnim razem też odwzajemniłeś!-przypomniał mi i uśmiechnął się tryumfalnie. Ja mu naprawdę albo wybiję te krzywe kiełki albo powyrywam kudły!
-A no właśnie! Wy wampiry macie straszny popęd!
-My! U nas są podobne zasady jak u was. I tak samo jak u was dotyczą one tylko rodziny królewskiej
-A...acha-zatkało mnie...Serio?! No a ja myślałam że o wampirach wiem wszystko!!! A tu taka niespodzianka!!! No cóż...
-Ale teraz naprawdę obiecaj że nie będziesz przeglądać moich rzeczy!!!
-No obiecuję, no!Ja tylko chciałam obejrzeć pokój! A to, że przez przypadek otworzyłam to jakieś głupie przejście to nie moja wina! Nie musiałeś się tak wnerwiać!
-No to było mi mówić że chcesz obejrzeć pokój lub cały zamek. Oprowadził bym cię! A do tego jakby ktoś grzebał w twoich rzeczach prywatnych to byś zła nie była?
-No na pewno nie aż tak... Ale na pewno w jakimś stopniu zdenerwowała by mnie taka osoba...
-No widzisz! Dobrze że przyjęłaś moje przeprosiny...
-Ej ja wcale ich nie przyjęłam!
-No chyba nie odmówisz księciu!
-No niech ci będzie! Ty to naprawdę nie ustępujesz!
-No, nie!-zaśmiał się-Jutro nie mam dużo zajęć więc może jeśli chcesz oczywiście to oprowadzę cię po zamku?
-No dobrze... Ale czekaj ja tu nie jestem więźniem?
-Nie! Dlaczego tak myślisz?
-No bo przecież w końcu mnie porwaliście...
-E tam porwaliśmy... A z własnej woli byś zgodziła się przybyć do naszego zamku? W ogóle do naszej krainy?
-No raczej wątpię... Ale z Fabi było inaczej!
-Bo Fabi jak tu przybyła po raz pierwszy miała z 9 lat... Oj w ogóle było inaczej... Kiedyś sama się dowiesz!
-Nie no znowu jakieś tajemnice! Ja tu naprawdę zwariuję!
-Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie...
-Powiedz chociaż mi o co chodziło tej całej Agnes? Przecież jej nic nie zrobiłam...
-Ech z nią to trudna sprawa. Jest wściekła bo Ada do ciebie przyszła
-A skąd wiesz że u mnie była?
-Minąłem się z nią w drzwiach.
-Acha...-ziewnęłam
-Zmęczona?-zapytał
-Trochę-odpowiedziałam i po raz kolejny ziewnęłam
-Ta trochę-zaśmiał się
-No trochę! Choć to dziwne bo pewnie długo spałam.
-Nie, to nie dziwne bo twój organizm jest osłabiony a ty wykończona. Śpij- położyłam się na łóżku zamknęłam oczy.
Otworzyłam oczy. Słońce powoli zaczynało wschodzić. Poczułam że ktoś mnie przytula. Przechyliłam lekko głowę w bok. Na szczęście to tylko czarnowłosy... Czy mi się tak tylko zdaje czy jestem w samej bieliźnie?! Zaraz, zaraz! Wróć! Bill mnie przytula a ja jestem w samej bieliźnie! choć jak kładłam się spać byłam w ubraniu! Cholera jasna! Ja go chyba ukatrupię! Ale najpierw powyrywam mu te kudły i powybijam kiełki!
-Bill! Cholero masz przechlapane!-krzyknęłam
*****
I to na razie było by tyle....
Trochę dziwny ten rozdział, nieprawdaż???
Już sama pisząc to miałam wrażenie że się pozabijają...
Ale tak tej historii nie zakończę xD
Co myślicie o szablonie??? I o bohaterach....dział heroes...
Nie ma na razie zdjęć ale spokojnie...Już ja w wolnej chwili coś poszukam...
Powiadomię wieczorem...bo najpierw muszę po nadrabiać
KLIK oceny